W Gorlicach dobrze i tanio zjesz przede wszystkim w lokalach z uczciwą porcją, prostą kartą i sprawdzonymi opiniami – świetnym przykładem jest restauracja Połka i Allan, domowe obiady w Elite 2 czy pizza w Del Piero albo Pubie Laguna. Ceny zwykle mieszczą się w granicach 20–35 zł za sycące danie, a pizza to często wydatek rzędu jednej, dwóch „dyszek” na osobę. Jeśli planujesz rowerowe wypady po Beskidzie Niskim, Gorlice i okolica spokojnie nakarmią i mięsożercę, i wegetarianina. Sprawdź konkretne adresy, propozycje dań i praktyczne wskazówki, gdzie usiąść w ogródku i gdzie zamówić jedzenie na dowóz.
Jak tanio jeść w Gorlicach, nie tracąc na jakości?
Ceny w Gorlicach wciąż są wyraźnie niższe niż w dużych miastach, dlatego za pełny obiad z napojem często zapłacisz tu mniej niż za samą pizzę w Krakowie. W wielu lokalach porcja za 18–30 zł w zupełności wystarczy jednej głodnej osobie po całodniowej wycieczce, a w części restauracji bez problemu podzielisz się jednym talerzem na dwie osoby.
Warto zwracać uwagę na kilka prostych rzeczy: liczbę gości w środku, sposób, w jaki wygląda talerz przy sąsiednim stoliku, oraz to, czy w karcie faktycznie widać lokalne akcenty – jak pstrąg, kaczka, pierogi, domowe frytki albo ciasta robione na miejscu. Gorlice dobrze wypadają też pod względem obsługi, bo sporo lokali to biznesy rodzinne, gdzie właściciele realnie doglądają kuchni.
Jeśli w Gorlicach widzisz porcję mięsa z górami ziemniaków i colesławem w cenie 20–30 zł, najczęściej trafiasz na uczciwą, lokalną kuchnię, a nie gastronomię „pod turystę”.
Dla osób liczących każdą złotówkę przydaje się prosty trik: przed wejściem porównaj ceny z kilku lokali w ścisłym centrum (Rynek i okolice) i jednego miejsca trochę dalej, na przykład przy dworcu albo w bocznej uliczce. Różnice potrafią sięgać nawet 20–30% przy podobnym poziomie jedzenia.
Gdzie na dobry obiad w centrum Gorlic?
W samym mieście jest kilka adresów, które regularnie wracają w rozmowach mieszkańców i osób przyjezdnych. Łączy je jedno – duże porcje, sensowne ceny i kuchnia, którą po prostu chce się zjeść po zejściu z Lackowej czy Magury Małastowskiej.
Połka i Allan
Ten lokal to jeden z najbardziej chwalonych adresów w Gorlicach. Recenzje podkreślają gigantyczne porcje, uczciwe ceny i kuchnię, która trzyma poziom przez kolejne lata. W menu znajdziesz bardzo szeroki wybór: zupy, makarony, ryby, mięsa, burgery, wrapy, sałatki, przekąski oraz desery typu tiramisu czy fondant z czekoladą.
Przykładowe ceny i dania, które dobrze pokazują stosunek jakości do ceny: pappardelle z polędwiczką wieprzową za ok. 18 zł, pappardelle z krewetkami za ok. 23 zł (ok. 10 krewetek na talerzu), fish & chips z morszczukiem ok. 22 zł, wrap z kurczakiem i frytkami ok. 18 zł, desery w okolicach 12 zł. Do tego słynny chili burger za około 26 zł, który spokojnie nakarmi jednego, a często dwie osoby, oraz dania mięsne z górami pieczonych ziemniaków.
Połka i Allan to miejsce, gdzie rachunek rzędu 30 zł za danie główne potrafi dać porcję tak dużą, że połowę zabierzesz na wynos.
Duży plus to klimat – luźny, bez zadęcia, wygodne wnętrze, sprawna obsługa i wyraźne lokalne akcenty. Minusem bywa popularność. W weekend popołudniu bardzo trudno o stolik, więc rezerwacja to niemal obowiązek.
Ratuszowa
Restauracja Ratuszowa to adres dla tych, którzy szukają klasycznej kuchni w elegantszym wydaniu, wciąż w rozsądnych cenach. Lokal specjalizuje się w kuchni staropolskiej i słowackiej, więc znajdziesz tu dania cięższe, ale idealne po chłodnym dniu na szlaku: mięsa z sosami, kluski, kaczka, pieczone mięsiwa.
Goście chwalą atmosferę i spokojne wnętrze, które bardziej pasuje do rodzinnego obiadu czy spokojnej kolacji niż do głośnego wypadu z paczką znajomych. Ceny są nieco wyższe niż w typowych barach, ale dalej mieszczą się w kategorii „niedrogo” jak na restaurację – szczególnie biorąc pod uwagę rozmiar dań i jakość składników.
Stary Dworzec i Orchidea
Restauracja Stary Dworzec wyróżnia się wystrojem nawiązującym do kolejowej historii miejsca. To jedna z ciekawszych opcji, jeśli lubisz połączenie lokalnych smaków z nieco bardziej „restauracyjną” oprawą – białe obrusy, eleganckie wnętrze i spokojniejsza atmosfera.
Z kolei Orchidea, położona w samym sercu Gorlic, to propozycja dla osób, które szukają miejsca na obiad w centrum, z wygodnym parkingiem i szerokim wyborem dań. Menu jest rozbudowane – od dań polskich po bardziej uniwersalne propozycje – co sprawdzi się przy większej grupie, gdzie każdy ma inny gust.
Jaką pizzerię wybrać w Gorlicach?
Pizza to najprostszy sposób, żeby zjeść tanio i bez marudzenia dzieci czy znajomych z różnymi preferencjami. W Gorlicach działa kilka miejsc, które wyróżniają się cenami, wielkością porcji albo klimatem sali.
Pizzeria Del Piero
Pizzeria Del Piero działa w samym centrum i stawia na połączenie włoskiej tradycji z polską gościnnością. Ciasto wypiekane jest w stylu włoskim, ale dobór dodatków często uwzględnia lokalne gusta – obok klasycznej Margherity znajdziesz pizze z boczkiem, cebulą, polskimi serami czy wersje bogato wypchane mięsem.
Lokal ma przyjemny klimat na rodzinny obiad, spotkanie z przyjaciółmi czy wieczór we dwoje. Zespół stawia na atmosferę i szybką obsługę, co widać po opinii gości. Ceny pizz zwykle startują w okolicach jednej „dyszki z hakiem” za mniejszą pizzę i rosną przy większych rozmiarach z dużą ilością dodatków, ale dalej pozostają atrakcyjne jak na centrum miasta.
Pub-Pizzeria Chili
Pub-Pizzeria Chili to miejsce bardziej „rozrywkowe” – cztery sale (kawiarnia, rodzinna, karaoke, klubowa) pozwalają dopasować klimat do nastroju. Pizza jest tu częścią szerszej oferty: przekąski, dania barowe, napoje, często muzyka i spotkania w większym gronie.
Oceny wskazują na solidny poziom i przyzwoite ceny, dlatego możesz go traktować jako dobrą opcję na wieczorną pizzę połączoną z wyjściem na piwo czy wspólne oglądanie meczu. To raczej adres na głośne spotkania niż cichą kolację we dwoje.
Pub Laguna
Pub Laguna łączy tradycyjną polską kuchnię z pizzą na cieście razowym lub tradycyjnym. To świetna wiadomość, jeśli szukasz lokalu, w którym część ekipy zamówi kotleta z ziemniakami, a część pizzę, i nikt nie będzie zawiedziony.
Goście bardzo wysoko oceniają stosunek cena/jakość – ocena „rewelacyjny” w recenzjach mówi sama za siebie. Ceny pizzy i dań obiadowych są przyjazne, a porcje naprawdę spore, co robi z Laguny dobrą bazę wypadową na tani i sycący posiłek.
| Miejsce | Typ kuchni | Średni rachunek za osobę |
| Połka i Allan | Międzynarodowa, burgery, makarony, ryby | 25–40 zł (duże porcje) |
| Pizzeria Del Piero | Pizza włoska z lokalnym twistem | 18–35 zł (w zależności od rozmiaru) |
| Pstrąg u Eda | Ryby, grill, wędzone pstrągi | 30–45 zł (świeża ryba) |
Gdzie zjeść wege i skorzystać z dowozu?
Osoba na diecie roślinnej w Gorlicach ma coraz większy wybór, choć wciąż jest to głównie kuchnia „mięsno-wege” niż typowo wegańskie bistro. W większości opisanych lokali znajdziesz sałatki, makarony, dania z warzywami czy pizze bez mięsa, które realnie są dopracowane, a nie wciśnięte na siłę do menu.
Klitka u Witka i inne dowozy
Klitka u Witka to dobry przykład miejsca, które stawia na jedzenie z dowozem. W ofercie znajdziesz m.in. pizzę z dużym wyborem dodatków oraz bogate sałatki oparte na świeżych składnikach, często wybierane właśnie przez osoby wege lub szukające lżejszego posiłku.
Duży atut to szybka dostawa – jedzenie zwykle dociera w ciągu kilkudziesięciu minut, gorące i w dobrej kondycji. To wygodna opcja po powrocie z pracy czy po treningu, ale też sposób na dokarmienie niespodziewanych gości albo spokojny wieczór po całym dniu chodzenia po górach.
Elite 2 – domowe obiady
Restauracja Elite 2 stawia na domową kuchnię w dobrej cenie. To adres dla tych, którzy mają ochotę na coś prostego: zupę dnia, kotleta, pierogi, danie jarskie czy klasyczne dodatki. Kuchnia przygotowuje także posiłki „na wynos”, dostarczane do zaprzyjaźnionego z nimi ośrodka, co dobrze świadczy o stabilnej jakości.
W menu da się znaleźć pozycje bezmięsne – pierogi, placki, warzywne dodatki – więc wegetarianin nie wyjdzie głodny. Mięsożercom z kolei spodobają się solidne porcje w cenie często niższej niż w typowych „hipster barach” dużych miast.
Domowe obiady w Gorlicach rzadko przekraczają 25–30 zł za zestaw, a w wielu miejscach w tej cenie dostajesz zupę i drugie danie.
Gdzie dobrze zjeść w okolicy Gorlic?
Jeśli poruszasz się rowerem lub samochodem, warto wyjechać kilka–kilkanaście kilometrów za miasto. W okolicy jest sporo miejsc, gdzie zjesz świeżą rybę, tradycyjne polskie dania albo regionalne przysmaki w typowo górskim klimacie.
Ropa – Anna Maria i Pstrąg u Eda
W miejscowości Ropa, ok. 11 km od Gorlic, działają przynajmniej dwa adresy warte uwagi. Restauracja Anna Maria serwuje tradycyjne potrawy polskiej kuchni, obiady i desery, z myślą o gościach przyjeżdżających nad zbiornik retencyjny czy wracających z górskich spacerów.
Drugi mocny punkt to Pstrąg u Eda – miejsce wyspecjalizowane w świeżych rybach. W menu znajdziesz pstrąga podanego na wiele sposobów, w tym w wersji wędzonej oraz z grilla w sezonie letnim. To idealny cel krótkiej wycieczki rowerowej z Gorlic, bo trasa jest przyjemna, a nagrodą na końcu jest ciepły, dopiero co przyrządzony pstrąg.
Krynica-Zdrój i okolice – góralskie klimaty
Około 30 km od Gorlic leży Krynica-Zdrój, gdzie wybór lokali gastronomicznych jest już naprawdę szeroki. Jeśli masz samochód i planujesz wypad dalej w góry, możesz zaplanować główny posiłek właśnie tam.
Na liście miejsc z regionalnym klimatem znajdziesz m.in. Karczmę Cichy Kącik (długa tradycja i szerokie menu z potrawami regionalnymi), Piwnicę pod Galerią (kuchnia galicyjska, staropolska i regionalna), Oberżę Swojskie Jadło czy Gospodę u Krakowiaka, która słynie z kaczki po staropolsku, golonki z pieca i pstrąga z patelni. Kuchnia jest treściwa, nastawiona na dania mięsne, ale w kartach zwykle znajdziesz też pierogi czy dania jarskie.
Jeśli planujesz wyjazd z Gorlic na cały dzień, połącz wycieczkę w Krynicy z obiadem w karczmie – porcje są duże, a regionalna kuchnia dobrze „dociąża” po długim marszu.
W Krynicy działają także miejsca o bardziej domowym charakterze, jak Bistro Justynka, gdzie zjesz zupy, ryby, dania jarskie i regionalne w stylu „jak w domu”. To dobra alternatywa, gdy masz ochotę na prosty, tani i ciepły posiłek bez góralskiego biesiadowania.